PMblog

środa, 24 lutego 2016

Trend nr 7: Portfolio i program management






Portfolio i Program Management to kolejny trend na 2016. Od razu jedna uwaga – wg wielu popularnych podziałów portfolio zawiera w sobie programy lub projekty. Dlatego wrzucanie do jednego worka zarządzania portfelami i programami moim zdaniem się nie klei. Nie miałbym pretensji do dziennikarza – ale gdy o tym piszą fachowcy?
Zarządzanie portfelami to moim zdaniem strzał w dziesiątkę. Jeśli dobrze się je opracuje, wdroży, zbuduje mechanizmy – może przynieść niebanalne efekty.  Szczególnie wybór projektów jest istotnym elementem portfolio. Każde zracjonalizować i sprowadzać do mierzalnej postaci to, co wg wielu jest niemierzalne. Rozbija mity dominujących pozycji takich terminów jak „bezpieczeństwo” lub „it” których nie kwestionuje nikt w korporacji. Kto śmie sprzeciwić się projektom z obszaru bezpieczeństwa? Portoflio jest jednak trudną techniką. Szczególnie ze względów psychologicznych.
Drugi aspekt to patrzenie na projekty jako na narzędzie do uzyskiwania korzyści biznesowych. Portfolio każe dbać o te drugie (efekty) i traktować dość narzędziowo te pierwsze (projekty).  Dlatego każda ważniejsza decyzja dotycząca projektu jest konfrontowana z sytuacją na innych projektach. Trudne? Nie, gdy dobrze zaprojektuje się procesy.
Nakłania do pozbycia się władzy i oddania ją z rąk menedżera – do systemu. Ale oszczędności, obstawiam, rzędu 35% na analogicznych projektach.
Zarządzanie programem to moim zdaniem równie trafiona intuicja. Przy czym nie ma do tej pory powalającej propozycji metodycznej. MSP to poezja biznesowa. PMI nie popisał się tworząc swoje standardy. Zapomniał o tym, że najczęściej programy są realizowane przy wsparciu zewnętrznych wykonawców. Pomija ich w zasadzie. Nawet jeśli gdzieś się przewijają – to standard nie ułatwia budowania spójnych struktur zarządzania.


1 komentarz:

  1. Poprzez mail dostałem poniższy, ciekawy komentarz od Kamila:

    "Tak mi przyszło na myśl, że żadna z metodyk Portfolio nie koncentruje się na zarządzaniu permanentną zmianą w portfelu. To jest to czego potrzebują współczesne organizacje, Portfel z założeniem że 30% projektów ma wylecieć po drodze a 30% nowych się dodać. Portfel który na wejściu wpuszcza 30% pomysłów o nie znanych do końca korzyściach. W pewnym sensie może warto znaleźć nową nazwę dla tego zjawiska, Portfel kojarzy się z czymś sztywnym, a współczesne firmy nie chcą się opierać o sztywne reguły zarządzania. Wolą coś co daje kierunek ale nie ogranicza. Coś jak „Kierunek rozwoju”. A może już ktoś to wymyślił, tylko ja nie wiem?"

    OdpowiedzUsuń